Kilka luźnych refleksji

Tak wiele różnych zdarzeń miało miejsce w ostatnim czasie. Smutnych, żeby nie napisać tragicznych oraz radosnych. Spójrzcie jak bardzo zostaliśmy umiłowani: „Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie! Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia! Przylgnij do Niego, a nie odstępuj, abyś był wywyższony w…

Zapomniałam

Mój dobry i ukochany Mąż kilka dni temu heroicznie zajął się Dzieciakami, pozwalając mi tym samym na kompletny relaks. Wzięłam kąpiel w pianie, wklepałam tu i ówdzie różne kremy, balsamy i tym podobne smarowidła, których rzadko kiedy używam. Zaszyłam się pod kołdrą i zabrałam za lekturę bardzo sympatycznej książki. Jest dość cienka, pisana dużą czcionką…

gorączka

Szczęśliwie udało nam się pokonać wirusa. Pozostał jeszcze szczątkowy kaszel, ale z dnia na dzień jest on coraz słabszy. Niestety w czasie choroby ‚szkoły’ nie było. Może gdybym się nie rozchorowała, to jakieś zajęcia dla dzieci byłabym w stanie zorganizować, ale ponieważ mnie także powalił ów wirus, więc przedszkole zostało zamknięte. Czas choroby, to coś…

Zły czas

Zaczęło się jeszcze przed Bożym Narodzeniem, gdy Basia rozcięła sobie wargę. Potem zachorowała w samą Wigilię, a po Basi rozchorowali się wszyscy. Gdy pozbyliśmy się wirusa, zaczęła się seria związana z ogniem. Najpierw mały pożar w piekarniku. Były prawdziwe płomienie i mnóstwo gryzącego dymu. Potem zaczęła się seria oparzeń. Obecnie zaś ponownie zmagamy się całą…

Wigilijna Dziewczynka

Dziś Wigilia Narodzenia Pańskiego. Bardzo dziwny i zakręcony dzień.Pewna mała dziewczynka dostała gorączki. Nieszczęśliwa siedziała i płakała, próbując znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego akurat dziś ją to spotkało.Inna dziewczynka dziś odważyła się zmierzyć z własnym demonem. Mimo przerażenia otworzyła puszkę Pandory i ze starcia wyszła zwycięsko z podniesioną głową. Dzielna mała dziewczynko, wiem ile Cię…

Profanacja

Ciężko mi było przez ostatnich kilka dni. Ciężko i smutno. To co robię z miłości dla Innych, zostało sprowadzone do czynności szarej i być może nawet pożytecznej, ale mało ważnej. Profanacja. Nie potrafię tego inaczej nazwać. Profanacja. Akt ten napawa mnie obrzydzeniem i litością. Jednak faktem jest, że odebrał mi całą radość czynienia i siłę….

medytacja o żelastwie

Towarzyszy mi od kilku dni obraz kobiety walczącej. Zamykam oczy i widzą stojącą z mieczem niewiastę. Mruży oczy, obserwuje. Spokojna, opanowana, gotowa błyskawicznie przystąpić do walki. Hm, to ja. Gdzieś tam głęboko. Czuję się strażniczką naszego małżeństwa, naszych dzieci. Obserwuję, miecz trzymam oparty ostrzem o ziemię. Z początku zimna rękojeść rozgrzewa się pod wpływem ciepła…

Taniec…

Życie i śmierć jakoś ostatnio splotły się w tańcu. Półtora tygodnia temu żegnaliśmy Ciocię Stefę, a kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że w szpitalu w ciężkim stanie jest Ciocia Brona. Przyszywana Ciocia, przyjaciółka ś.p. Babci Zosi. Eh… Dziwnie się czuję, przesuwając się oczko wyżej na drabince do Nieba. Kiedyś rozglądałam się za starymi, mądrymi Kobietami,…

Zatrzymać się…

To ważna umiejętność, której wcześniej nie doceniałam. Wcześniej tzn. nie będąc Żoną i Matką. Wcześniej żyłam sobie w pojedynkę, a moja jedyną troską było to, czy po mojej śmierci nie zjedzą mnie moje własne koty. Cóż. Na szczęście Pan Bóg miał inne plany. Dzisiaj, gdy żyję w rodzinie, mam Męża oraz gromadkę rozkosznych dzieci potrzebuję…