Przeprowadzka

Drodzy Czytelnicy, ponieważ platforma wordpress przestała wspierać obsługę niektórych formatów plików, a w szczególności za możliwość publikowania filmików trzeba zapłacić, dlatego zapraszam na ciąg dalszy bloga hslinum na platformę weebly. Mam nadzieję, że będzie nam tam dobrze 🙂 Cała treść niniejszego bloga pozostaje bez zmian, możecie nadal komentować wpisy. Nowe posty będą pojawiały się pod…

Upór…

Od dłuższego czas rodzicom dzieci ed, także i mnie towarzyszy ciągły niepokój związany z wprowadzonymi przez MEN zmianami związanymi z tą formą spełniania przez dzieci obowiązku szkolnego. Jeszcze większą obawę budzą różne pomysły oraz opinie wygłaszane na ten temat przez przedstawicieli Ministerstwa. Nie będę teraz polemizować z tymi stwierdzeniami. Jeśli są osoby zainteresowane świeżymi informacjami,…

Wakacyjnie :)

Stało się. Młodzież ma wakacje. Tak, tak. Na początku tygodnia byliśmy z Dziewczynkami w szkole, na egzaminach. BJ zdawała wszystkie swoje egzaminy (w kwietniu pisała sprawdzian szóstoklasisty i nie chcieliśmy jej dokładać jeszcze egzaminów. Zdała wtedy tylko angielski i religię). JM natomiast zdawała tylko polski i przyrodę, gdyż pozostałe przedmioty zdała w terminie kwietniowym. Chłopcy…

Trwa spotkanie

Pośmialiśmy się ostatnio z Matki na deskorolce. Pozostając w klimacie transportu muszę Wam szczerze wyznać, że od kilku dni wożę się z myślą, czy niniejszy wpis opublikować czy też nie… Nie, bo intymny do granic Bosko-ludzkich relacji. Tak, bo może kogoś pozytywnie zainspiruje, tak jak ja zostałam zainspirowana. Moją inspiracją był film (tak, tak Matki…

Deskorolka dla Mamy

„Mamo, chcieliśmy kupić Ci deskorolkę Taką co sama jeździ.” Przez ciągle jeszcze uśpione wnętrze Matki przedziera się boleśnie sens właśnie usłyszanych słów. Umysł jeszcze w objęciach Morfeusza snuje fantastyczną wizję własnej osoby śmigającej na ww urządzeniu ulicami najbliższej okolicy… z romantycznie rozwianym włosem… bez makijażu pokrywającego zmarszczki… w targanej podmuchami mroźnego wiatru  koszuli nocnej… KOSZMAR……

Sweet 40

Wiecie, że dawniej (II w) w Galii obowiązywał 40 godzinny post (Wieki Piątek i Wielka Sobota) ku czci Pana Jezusa…. Stopniowo okres ten wydłużano. I tak od IV wieku pościmy przez 40 dni.

Gratis

Nowa rodzinna tradycja narodziła nam się spontanicznie podczas jednego z weekendów. Wymyśliliśmy, że skoro 29 luty pojawia się w kalendarzu raz na cztery lata jako swoisty gratis , to będziemy go świętować. Tego dnia nie było szkoły. Był za to dzień planszówek i uroczysty deser. Aż szkoda, że taki dzień zdarza się raz na cztery…

Słodkie 40

Mija dzień za dniem. Coraz bardziej i coraz prędzej zbliżamy się do Świąt Wielkanocnych oraz do sprawdzianu szóstoklasisty i egzaminów. Ponieważ dawno nie pisałam, kompletnie nie wiem od czego zacząć 😀 Hmm… zacznę tam, gdzie ostatnio skończyłam 🙂 Parę dni temu obchodziłam urodziny, ale nie to najważniejsze ile lat skończyłam (jak się ktoś doliczy lub…

U progu Wielkiego Postu

Mija pierwszy tydzień ferii. Pierwsze dwa dni Młodzież wykorzystała na nadrobienie materiału. Kolejne dni upłynęły nam pod znakiem intensywnego sprzątania 🙂 Ile rzeczy dawno pogubionych się znalazło 🙂 Ile notatek gdzieś wciśniętych ujrzało światło dzienne 🙂 Dzięki przejrzeniu papierzysk, rupieci (dwa worki na śmieci) zrobiło się luźniej, jaśniej i generalnie przyjemniej. Teraz na spokojnie mogę…

Dziecioroby

To o nas 🙂 A wszystko zaczęło się tak: Dzisiejsze przedpołudnie postanowiliśmy spędzić na Festiwalu Książek dla Dzieci i Młodzieży „Czytajmy” w Arkadach Kubickiego. Wystawców niedużo około pięćdziesięciu. Jadąc samochodem rozmawialiśmy o czytelnikach oraz o książkach. Kto to jest czytelnik? Czy wystarczy czytać dużo książek, żeby być dobrym czytelnikiem? Dzieci doszły do wniosku, że nie…

Królowo Polski, przyrzekamy!

We środę przypadało wspomnienie NMP Królowej Polski. Zostało ono wprowadzone do kalendarza liturgicznego przez Piusa XII w roku 1954. W 1608 a więc przed ślubami złożonymi przez Króla Jana Kazimierza, Nasza Matka objawiła się włoskiemu jezuicie Giulio Mancinelli. Kapłan prosił Maryję o objawienie jaki tytuł życzy sobie by dodać do Litanii Loretańskiej. 14 sierpnia w wigilię…

Podziękowania

@aeljot jeszcze raz bardzo dziękujemy za piękne ręką własną poczynione dzieło 🙂 Szanownym Czytelnikom wyjaśniam, iż od Drogiej Czytelniczki @aeljot otrzymałam wspaniały prezent, którym jest własnoręcznie wyhaftowana metryczka naszej Duśki. Paczka doszła nienaruszona i jej zawartość wprawiła w euforię także pozostałe Pocieszki, gdyż zawierała specjalnie dla nich stworzone poduszeczki-breloczki. Podarki tak bardzo im się podobały,…

„Trzeba być człowiekiem”

U palne lato w wielkim mieście. Na Starówce tłumy. Pod kościołem św. Anny luźniej i nieco cienia. W podcieniach zaś niezwykła osoba i jej niezwykłe działa. Czekając z BJ na nadejście Taty z resztą Dzieciaków (pierwotnie miałyśmy własną piersią, niczym Reytan bronić wejścia na Zamek Królewski przed zamknięciem) wodziłam leniwie wzrokiem po społeczeństwie. Szczególną uwagę…

Zapisaliśmy się

Gdy okazało się, że od niewątpliwego szczęścia jakim miało stać się dla nas zwiedzanie Zamku Królewskiego oddzieliło nas 120 sekund, przystąpiliśmy do realizacji planu b. Kierując się ku kościołowi akademickiemu św. Anny, napotkaliśmy grupę rekonstruktorów z okresu Powstania Warszawskiego. Odmówiwszy wspólnie „wieczny odpoczynek…” za poległych, zatrzymaliśmy się na chwilę tylko by spojrzeć w niebo. Oto…

Pogrzebane pasje

Odgrzebałam w archiwum szkiców niniejszy wpis. Przeleżał półtora roku, ale nie stracił na aktualności. Dlatego publikuję.  Sprowokowała mnie dzisiaj @Kolecja do myślenia swoim dzisiejszym postem 😉 Dziękuję 🙂 Więc myślę teraz dość intensywnie. O czym? O życiu 🙂 A bardziej szczegółowo o pasji tworzenia, o kreatywności. Modne pojęcie. Już od najmłodszych lat rozwija się kreatywność….

Słów kilka

Korzystając z chwili, gdy Wandzia smacznie śpi, postaram się napisać Wam bardzo szybko, co u nas się dzieje. Misie – Zuchy wróciły z kolonii zuchowych i tydzień później udali się na kolejne kolonie – warsztaty. Niestety w trakcie zarazili się rota-wirusem. Potwierdza, to moją teorię, że ile razy jedziemy do szkoły, to musimy [?] zarazić…

Spacerki przedporodowe

Jak wiele kilometrów przemierzyliśmy z Mężem ostatniego czasu, wiemy tylko my dwoje (i Wandzia) oraz Dziadkowie, którzy cierpliwie z miłością zajmują się Maluchami. Nie wiem jak Wam Kochani się za to odwdzięczymy. Od kilku dni wędrujemy szlakiem warszawskich jezior. Na mapie naszych wycieczek są już chyba wszystkie  🙂 Pogoda ostatnimi dniami zrobiła się nieznośna. Przy…

„Cz-cz” i złe wieści

Być może zastanawiacie się co u nas. Trochę spokojniej jakby się zrobiło i puściej i ciszej… Zuchy jak pamiętacie wyjechały na kolonie. Rozmawiamy krótko codziennie i raczą Matkę takimi np. opowieściami. BH: Mamo, mam dla ciebie trzy złe wiadomości. Matka z pobladłą twarzą, zamiera z telefonem przy uchu: Co się stało? BH: Pierwsza, wyrzucili mnie z domku i…

Stałam się numerem

Nie planowałam pobytu na oddziale patologii ciąży. Tak wyszło. Krótkie spięcie w mózgownicy i szpital. Na szczęście z Wandzią wszystko w porządku. Człowiekowi to jednak trudno jest dogodzić. W domu marzyłam by móc trochę poleżeć i odpocząć. Teraz kiedy leżę i odpoczywam, chciałabym wreszcie wstać… Zastanawiam się cały czas nad wolą Bożą. W jakim celu…