Tradycja stara jak świat

Taki tłum, jak tu, Taki szum, jak tu. To tradycja, stara jak świat… To oczywiście początek piosenki autorstwa Ludwika Starskiego. Pamiętam ją z czasów dzieciństwa, ale wtedy ani statków na Bielany nie było ani karuzeli. Minęło kilkanaście… i jeszcze raz kilkanaście lat 😉 Na warszawskie Bielany znów pływają statki, jest także karuzela. I tłum był…

Matki Bożej Zielnej

15 sierpnia tradycyjnie z bukietem pachnących ziół udaliśmy się na Mszę Świętą tym razem do O.O Dominikanów na Freta. Szukaliśmy znajomych twarzy. Znajomych spotkaliśmy następnego dnia i pozdrawiamy 🙂 Tego dnia odbywał się przed kościołem Jarmark św. Jacka. W loterii fantowej tzw. fanterii można było wygrać ciekawe nagrody. Chętnie wzięliśmy w niej udział, tym bardziej,…

Atak rekina!

Powtarzamy się, ale nie do końca. Po Eucharystii u Dominikanów na Służewiu oraz obiecanej mrożonej czekoladzie zrobiliśmy Dzieciakom niespodziankę i… nie pojechaliśmy do Muzeum ;D Jak to przyjęli? Byli nawet trochę rozczarowani. Bakcyl rozwiązywania zagadek został połknięty i wywołał stosowny efekt, co bardzo nas tj. Rodziców cieszy. Mieliśmy jednak w zanadrzu niespodziankę. Miejsce położone blisko…

Ale szopka!

Pomału tradycją naszą rodzinną staje się wizyta na ul Miodowej gdzie w dolnym kościele OO Kapucynów obejrzeć można ruchomą szopkę. Ponoć znają ją wszyscy warszawiacy oraz mieszkańcy podwarszawskich miejscowości. Niektórzy odwiedzali ją w dzieciństwie, potem pokazywali ją swoim dzieciom a obecnie przychodzą z wnukami. Szopkę można odwiedzać do 2 lutego, więc kto jeszcze nie był…

Szczodraków brak

Dzieciaki w szkołach mają przerwę, u nas szkoła ma dyżur 😉 Dzisiaj skupiliśmy się na powtarzaniu wiadomości z gramatyki. Dla Barbórki to była powtórka i mimo, iż miała swoje zadanie, to jednak słuchała jednym uchem i pomagałam młodszym. Dla JM było to porządkowanie i utrwalenie wiadomości, a dla JJ zupełna nowość. Było trochę biegania: Proszę…

Tydzień za nami

Z lekkim opóźnieniem krótko o minionym tygodniu: Poniedziałek: W przeddzień Narodowego Święta Niepodległości szkoła dotyczyła oczywiście naszej Ojczyzny. Rozmawialiśmy o Polsce, o walce o niepodległość, próbowaliśmy zmierzyć się z padającym co jakiś czas pytaniem, co takiego nadzwyczajnego jest w Polsce. Okazało się, że jest ponad tysiąc lat niezwykłości: od wielkich bitew, poprzez niezwykłych naukowców, wynalazców,…

Kasztany i homeschooling

Po czym poznać że rozpoczął się wrzesień? Po zmianach w przyrodzie. Po kasztanach na przykład. A w prasie? Poza standardowymi artykułami o tym, że już pierwszy dzwonek i ilu to uczniów, zwłaszcza pierwszoklasistów rozpoczęło naukę w jak bardzo nieprzystosowanych klasach, w prasie można natknąć się na szeroko opisywany temat edukacji domowej. I tak na świeżo…

Legowisko

W sobotę wrzuceniem wypełnionych Kart Szyfrów zakończyliśmy naszą warszawską grę. Oczywiście moglibyśmy w niedzielę nie robić NIC (poza udziałem w Eucharystii). Mogliśmy wrócić do domu zjeść obiad i oglądać filmy, grać ewentualnie spędzić czas w ogrodzie, ale… komu by się chciało? Nam się nie chciało. Dzięki pomysłowi Taty spędziliśmy kilka fascynujących godzin w Muzeum Techniki…

Podróż do przeszłości

Niedzielną Eucharystię przeżywaliśmy w moim dawnym kościele parafialnym ma warszawskim Mokotowie. Kościół św. Szczepana był budowany tak jak moja wiara tj. z niczego. Poprzednio Msze święte na Narbutta sprawowane były w kaplicy. Dziś przy ul św. Szczepana stoi piękny murowany kościół. Pamiętam jego surowe, betonowe, niewykończone wnętrze. Moje wnętrze dojrzewało do decyzji o przyjęciu Sakramentu Chrztu…

Muzeum Niepodległości

Nie udało nam się zrealizować planu na dziś. Na niedzielną Eucharystię pojechaliśmy dziś do ‚przesuwanego’ kościoła na Lesznie. Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny jest kościołem po karmelickim. O przesuwaniu świątyni można poczytać oraz posłuchać TUTAJ. Piękne wnętrzne. Obraz łagodnie uśmiechniętej Matki Bożej dziś bez sukienek. Fascynują mnie roślinki ustawione po obu stronach ołtarza. To…

Nudy, Czochralski i Pastische

Jestem Wam winna wpis z zeszłotygodniowych rajdów po muzeach. Oto relacja: W zeszłą sobotę w okrojonym składzie (Franek i Basia z gorączką) Tata ze zdrowymi Dzieciakami pojechali do Domu Spotkań z Historią. Dzieci podsumowały tę wycieczkę jako NUUUUUDNĄĄĄĄĄ. W rankingu odwiedzanych przez nas placówek DSH zajął póki co miejsce ostatnie. Z relacji wiem, że były…

Cudzoparafianie

Bardzo spodobało mi się określenie „cudzoparafianie”, jakiego użył Mąż w rozmowie z naszym Księdzem Proboszczem w niedzielne popołudnie. W istocie w ostatnią niedzielę odwiedziliśmy parafię, do której jeździliśmy co tydzień 40 km z Domku pod Lasem czyli do parafii św. Wacława. Wybaczcie, proszę znów nie zrobiłam zdjęć. Powód prozaiczny. Pędziliśmy do naszego auta, by zdążyć na…