Jeśli dobrze zrozumiałam…

Kolejny wpis rodzący się spontanicznie w trakcie lektury poleconej mi książki Agnieszki Stein „Dziecko z bliska idzie w świat”. W związku z tym bardzo proszę brać dużą poprawkę na ten fakt i nie traktować niniejszego wpisu jako ważnej i poważnej recenzji. W poprzednim poście pisałam o moich pierwszych wrażeniach z lektury. Poniżej ciąg dalszy odnoszący się…

Mama czyta

Z lekką obawą zaczynam czytać książkę poleconą mi przez jedną z Drogich Czytelniczek. Obawa wynika z doświadczeń związanych z poprzednią moją lekturą, która trochę mnie rozczarowała. Notatki tak jak poprzednio robię na bieżąco w trakcie czytania, wybaczcie więc jeśli są gdzieś mocno nasiąknięte emocjami 😉 Podaję od razu tytuł „Dziecko z bliska idzie w świat”…

Ocalić od zapomnienia

Od jakiegoś czasu moja Mamusia odkopuje rodzinne korzenie. Jestem pełna podziwu dla Jej pracy. Jestem także zaskoczona rozłożystością oraz głębokością tych korzeni. Osoby znane jedynie z nazwiska stają się realne. Cienie nabierają konturów, a nawet kolorów. Ich życie nie jest mglistym wspomnieniem, ale konkretną historią. Twarze znane ze starych fotografii są twarzami moich przodków. Budzi…

Ku pamięci

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko Gdybym mogła od nowa wychować dziecko, Częściej używałabym palca do malowania, a rzadziej do wytykania.mniej bym upominała, a bardziej dbała o bliski kontakt.Zamiast patrzeć stale na zegarek, patrzyłabym na to, co robi.Wiedziałabym mniej lecz za to umiałabym okazać troskę.Robilibyśmy więcej wycieczek i puszczali więcej latawców.Przestałabym odgrywać poważną, a zaczęła…

Mój anioł

Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. więc któregoś dnia zapytało Boga:– Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne?– Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą.– Ale powiedz mi, tu w Niebie…