Poranek

Poniżej zapis pierwszych chwil dzisiejszego ranka…. Siedzę właśnie nad podręcznikami i komputerem starając się kreatywnie stworzyć jakieś pomoce. Idzie mi raczej niemrawo. Jeszcze się nie obudziłam, za oknem szarawo i śnieg, i wcale to budzeniu się nie sprzyja. Herbatka na rozruch 😉 Gdzieś w półśnie… A post shared by Beata Przykorska (@hslinum) on Mar 21,…

Tydzień za nami

Z lekkim opóźnieniem krótko o minionym tygodniu: Poniedziałek: W przeddzień Narodowego Święta Niepodległości szkoła dotyczyła oczywiście naszej Ojczyzny. Rozmawialiśmy o Polsce, o walce o niepodległość, próbowaliśmy zmierzyć się z padającym co jakiś czas pytaniem, co takiego nadzwyczajnego jest w Polsce. Okazało się, że jest ponad tysiąc lat niezwykłości: od wielkich bitew, poprzez niezwykłych naukowców, wynalazców,…

Czytamy Biblię

Czytamy Pismo Święte codziennie, razem, rodzinnie. Czasami zdarzają się sytuacje takie jak ta, którą udało mi się uwiecznić na fotografii. Wybaczcie jakość, zdjęcie komórką zrobione spod stołu 😉 F siedzi u stóp Taty, który czyta ‚dużą’ Biblię. Mały F domagał się własnego egzemplarza, który otrzymawszy ‚czytał’.

Podróż do przeszłości

Niedzielną Eucharystię przeżywaliśmy w moim dawnym kościele parafialnym ma warszawskim Mokotowie. Kościół św. Szczepana był budowany tak jak moja wiara tj. z niczego. Poprzednio Msze święte na Narbutta sprawowane były w kaplicy. Dziś przy ul św. Szczepana stoi piękny murowany kościół. Pamiętam jego surowe, betonowe, niewykończone wnętrze. Moje wnętrze dojrzewało do decyzji o przyjęciu Sakramentu Chrztu…

Upalne popołudnie

  Cały dzień było gorąco i parno, nawet w naszym ogrodzie. Dzieci wyszły pobiegać dopiero popołudniu, gdy powiał miły, orzeźwiający wiatr. 

Ogród Botaniczny PAN

Sobotnie popołudnie postanowiliśmy spędzić aktywnie. Normalnie odwiedzamy obiekty z gry raz dwa trzy, jednak nie chcieliśmy żeby coś ominęło Chórzystów. Nasz wybór padł na Ogród Botaniczny PAN w Powsinie. Cieszyłam się na tę wycieczkę. Ostatni raz byłam w Powsinie cztery lata temu, zanim nie straciliśmy naszego Malucha. Kwitły wtedy magnolie… Wróciło trochę wspomnień… [Nie linkuję…

Edukacja domowa chłopców

Ostatnimi czasy w naszej szkole zaszła pewna subtelna zmiana. Subtelne niczym trzęsienie ziemi. Chłopcy przestali grzecznie siedzieć przy biurkach, a zeszyty ćwiczeń ich nuuudzą. Niby wiedziałam, że chłopcy i dziewczynki uczą się inaczej. W zasadzie zdawałam sobie również sprawę z tego, że kiedyś w przyszłości nadejdzie czas porzucenia przez nich biurek, jednak nie sądziłam że…

NMP z Lourdes 2014

Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes i jednocześnie Światowy Dzień Chorego przyszło nam spędzić w szpitalu. Pobyt był planowany wcześniej, a powodem była przepuklina pachwinowa Franka. Operacja Franka, była niemałym wyzwaniem logistycznym nie tylko dla nas, ale przede wszystkim dla Babci i Dziadka. Z racji umówionej wizyty w szpitalu w przeddzień operacji na 8:30, Dziadkowie…

Dziękuję!

Dziękuję Wam za modlitwę. Jesteśmy już w domu. Postaram się napisać wkrótce kilka słów więcej.  

Prośba o modlitwę

 Jak w tytule wpisu, proszę Was o modlitwę za Franka, który jutro będzie miał operowaną przepuklinę.

Św. Bożej Rodzicielki

Zgryźliwie miałam zamiar napisać nt. zwyczajów witania „Nowego Roku”, ale… sąsiedzi tak ładnie dzisiaj posprzątali po nocnej zabawie i nie znaleźliśmy więcej niż trzech pozostałości po petardach w naszym ogrodzie, i żadne z dzieci poza (F i BH) nie obudziło się przestraszone hałasem. Postanowiłam zatem powstrzymać się od złośliwości, za to życzę Wam moi Drodzy……

Chrzest św. Franciszka

Dziś chrzciliśmy Franka. Nie wiem czy u Was też tak jest w przeddzień Chrztu Św., ale u nas zazwyczaj dzień upływa w raczej „nerwowej” atmosferze. Gdzieś wokół było jakieś napięcie, jakby coś wisiało w powietrzu. Dzieci były bardziej marudne i płaczliwe, to te młodsze. Starsze oraz dorośli podminowani i kłótliwi [zwłaszcza ja, przepraszam Was, Kochani)]. …

Wakacje 2013 cz.1

Mamy sam środek naszych wakacji. W tym roku trochę gorzej opisuje mi się naszą domową i szkolną rzeczywistość. Franio lubi się przytulać i być noszonym. Nie lubi jednak pozostawać w jednym miejscu, chyba że śpi. Stąd moje skromniejsze notatki na blogu za co Was bardzo przepraszam. Pytacie w listach, co moje dzieci robią w wakacje….

Nowy Początek

Tak sobie myślę, że czekacie na tę wiadomość 🙂 Mały Franciszek jest już z nami i wcale nie jest taki mały. Pieszczotliwie nazwany przez Tatę Francik-Gigancik urodził się dokładnie w terminie tj. 1 maja. Piękny dzień sobie Franek wybrał. Dzień, któremu patronuje św. Józef Rzemieślnik. Dużą część porodu spędziliśmy w domu. Poszliśmy na randkę małżeńską….

Mam dość!

„Mam dosyć! Kiedy wreszcie Franek się urodzi?”  Co prawda to nie moje słowa, a Janka. Ja jednak podpisuję się pod nimi obiema rękami, a nawet nogami. Dziś kończę 40 tc. Na jutro przypada wyliczony termin porodu… Torba zapakowana, rozpakowana i ponownie zapakowana… W domu czysto, w ogrodzie czysto, mis przytulanka czeka…  Oj… Może Franek rzeczywiście…

Końcówka ciąży

Kochani, pytacie jak się czuję na finiszu. Trochę to wydłużony finisz i chyba najbardziej owo wydłużenie mnie denerwuje 🙂 Zdecydowanie brak mi cierpliwości. Fizycznie natomiast czuję się bardzo dobrze. Owszem trochę ciężka i kulista, i wszystko mi z rąk leci, i czasami mi się nic nie chce, ale nie boli mnie kręgosłup jak to miało…

III trymestr

Jak podpowiada mój osobisty kalendarz minęło już 80 % ciąży [38% III trymestru]. Szczerze mówiąc, nie zauważyłam 🙂 Tym razem mimo różnych ciążowych „przygód” czuję się dobrze. Owszem po schodach wchodzę wolniej od mojej 85-letniej Babci, ale nie boli mnie kręgosłup, który dokuczał mi w każdej dotychczasowej ciąży. Od początku III trymestru prawdziwą rozkoszą dla…