I Komunia Święta Benia

Dziś dla nas podwójnie uroczysty dzień. Po pierwsze Zesłanie Ducha Świętego. Po drugie pierwsza Komunia Święta Benia. Wczoraj Benio był u spowiedzi. Dziś od rana nie mógł się doczekać Mszy Świętej i pogwizdywał radośnie do śniadania piosenkę „Jesteś Panie winnym krzewem…” Przed wyjściem na Eucharystię z radością udzieliliśmy mu naszego błogosławieństwa. W kościele już zbierały…

Będę spowiadał

Już za kilka dni zaczyna się maj, a w maju uroczystości pierwszokomunijne. W tym roku do I Komunii Świętej przystąpi nasz Ben. Jest tzw. wcześniakiem. O wczesnej I Komunii Świętej pisałam już, więc w tym poście nie będę się nadmiernie rozwodzić. Tym bardziej że pora już późna. Podzielę się tylko małą refleksją po pierwszej Spowiedzi…

Cudzoparafianie

Bardzo spodobało mi się określenie „cudzoparafianie”, jakiego użył Mąż w rozmowie z naszym Księdzem Proboszczem w niedzielne popołudnie. W istocie w ostatnią niedzielę odwiedziliśmy parafię, do której jeździliśmy co tydzień 40 km z Domku pod Lasem czyli do parafii św. Wacława. Wybaczcie, proszę znów nie zrobiłam zdjęć. Powód prozaiczny. Pędziliśmy do naszego auta, by zdążyć na…

Upalne popołudnie

  Cały dzień było gorąco i parno, nawet w naszym ogrodzie. Dzieci wyszły pobiegać dopiero popołudniu, gdy powiał miły, orzeźwiający wiatr. 

Słońce w słoikach

Była kiedyś książka Ireny Gumowskiej o takim tytule jak tytuł niniejszego posta. Byłam wtedy dziewczynką z dwoma kitkami jak Pipi Pończoszanka, której szczerze nie lubiłam. Lubiłam zato patrzeć jak Mama szykuje przetwory. Parapet w kuchni zapełniał się słoikami ze skarbami. Przecier pomidorowy, sałatka z zielonych pomidorów, ogórki kiszone, kapusta kiszona, fasolka szparagowa i niezliczone wielobarwne dżemy,…

Nuuuudzi mi się…

No nie zupełnie jak w tytule, Faktem jest, że Starszaki właśnie siedzą w autokarze wiozącym ich na kolonie zuchowe, ale na nudę nie narzekam. Pracuję nad warsztatami. To co się wyłania w trakcie, bardzo mi się podoba. 😉 Proszę jeszcze o chwilkę cierpliwości i za moment będę publikować część pierwszą. Teraz Benio jest najstarszym dzieckiem…

Ogród Botaniczny PAN

Sobotnie popołudnie postanowiliśmy spędzić aktywnie. Normalnie odwiedzamy obiekty z gry raz dwa trzy, jednak nie chcieliśmy żeby coś ominęło Chórzystów. Nasz wybór padł na Ogród Botaniczny PAN w Powsinie. Cieszyłam się na tę wycieczkę. Ostatni raz byłam w Powsinie cztery lata temu, zanim nie straciliśmy naszego Malucha. Kwitły wtedy magnolie… Wróciło trochę wspomnień… [Nie linkuję…

Edukacja domowa chłopców

Ostatnimi czasy w naszej szkole zaszła pewna subtelna zmiana. Subtelne niczym trzęsienie ziemi. Chłopcy przestali grzecznie siedzieć przy biurkach, a zeszyty ćwiczeń ich nuuudzą. Niby wiedziałam, że chłopcy i dziewczynki uczą się inaczej. W zasadzie zdawałam sobie również sprawę z tego, że kiedyś w przyszłości nadejdzie czas porzucenia przez nich biurek, jednak nie sądziłam że…

Kochamy Montessori

„Mamo, nasza szkoła jest najlepsza na świecie!” Chyba każdy chciałby usłyszeć powyższe słowa od dziecka/dzieci. Parafrazując słowa imć Pana Zagłoby: „Jam to właśnie usłyszała” 🙂 W tym miejscu jestem winna ogromne podziękowania dla Jerzego i Ewy, dzięki którym nasza szkoła wzbogaciła się o kilka nowych pomocy  montessoriańskich lub/i inspirowanych tymi. Tu widzicie Lusię przy pracy…

wydarzyło się…

Minął kolejny tydzień wakacji. Pisałam już wcześniej o planach wakacyjnych Dzieciaków. Dzisiaj dzielę się jednym z projektów Basi. Poza czytaniem książek Basia zajęła się m.in. szyciem.   Janek przeżywał Biały Tydzień. Szczęśliwy Synio, że wreszcie może w pełni uczestniczyć w Eucharystii 🙂 Mieliśmy również małe święto rodzinne. Nasz Benio po raz pierwszy  spróbował jabłka. Przygotowywał się…

styczeń/luty

Koniec stycznia w naszej szkole poświęcony był Wielkopolsce. Tradycyjnie Dziewczynki uzupełniały notatki do naszej powstającej książki o regionach Polski. Wyszukiwały informacje w atlasie, albumach i różnych innych książkach które posiadamy. Zajrzały także do Internetu. Dzieciaki przypomniały sobie wyliczankę sprzed  trzech lat w pięknej gwarze poznańskiej. Jako sławne osoby z Wielkopolski wybór padł na Kazimierza Nowaka…

Biedny Beniuś

W miniony czwartek Benio miał przygodę w wyniku, której znalazł się w szpitalu na obserwacji. Dzieciaki bawiły się na naszym łóżku i w momencie kiedy miały już zejść, Benio spadł. Uderzył się w głowę i poszedł spać. Wystraszyliśmy się. Mąż mój ślubny, zapakował się wraz z Synem i pojechali do szpitala. Nic dodać nic ująć….

"Słodki drań"

Oglądając nasze zdjęcia można dojść do wniosku, iż posiadamy tylko troje Dzieci. Posiadamy ich czworo, a Najmłodszy jest równie kochany jak Rodzeństwo zarówno przez Rodziców, Dziadków, Siostry a nawet Brata.  Od czasu do czasu staram się Błażka włączać w nasze codzienne szkolno-przedszkolne zajęcia. Niestety bywa to bardzo trudne. Benio owszem jest zainteresowany, ale na krótko….

Nowy Uczeń

Coraz częściej w naszych zajęciach bierze udział nowy uczeń. Jego pasją są klocki, a szczególnie ich wysypywanie i wkładanie do pudełka. Oprócz tego ma także inne ważne zajęcia, którym oddaje się całą swoją osobą.

Siedzący Jednozębny

Zapalenie oskrzeli Błażka minęło. Młody Człowiek jest znów pełen energii i zapału do odkrywania świata. Tym bardziej, że ma już jednego zęba, drugi pojawi się za chwilę. Co ważniejsze Błażejek opanował także nową, ważną umiejętność. Siedzenie. Jest zachwycony nowymi możliwościami, jakie daje mu pozycja siedząca. Ów zachwyt wyraża głośnym śmiechem.

Nowa zabawka

Błażko znalazł sobie nową zabawkę. Początkowo był trochę zaskoczony i onieśmielony, wkrótce jednak przekonał się do nowej zabawki. Jest tania [co oczywiście dla niego nie ma znaczenia] ale jest zawsze pod ręką [powiedzmy ;)] i jest taka fascynująca…

Sztuczki Błażejka

Szanowni Czytelnicy zapewne już przyzwyczaili się, że piszę o Trójce Dzieciaczków lub o własnej osobie. Jednak mieszka z nami jeszcze jeden Maluszek, pieszczotliwie nazywany przez Domowników – Beniem. Błażejek za kilka dni kończy pól roku. Jest pogodnym Dzieckiem, uśmiecha się chętnie i dużo. Lubi się bawić, a nade wszystko uwielbia być noszonym na rękach, jak…

Nocne życie

Słodki Maluszek, prawda?Prawda. Ten Słodziutki Bobasek urządził dziś w nocy harce. Pewnie to wina wczorajszej, blisko sześciogodzinnej drzemki. Jestem nieprzytomna.