Trwa spotkanie

Pośmialiśmy się ostatnio z Matki na deskorolce. Pozostając w klimacie transportu muszę Wam szczerze wyznać, że od kilku dni wożę się z myślą, czy niniejszy wpis opublikować czy też nie… Nie, bo intymny do granic Bosko-ludzkich relacji. Tak, bo może kogoś pozytywnie zainspiruje, tak jak ja zostałam zainspirowana.

Moją inspiracją był film (tak, tak Matki ED czasami znajdują chwilę na obejrzenie filmu i na dodatek w najprzedniejszym towarzystwie własnego, ukochanego Męża), ale przede wszystkim rekolekcje wielkopostne głoszone przez O. Mariusza Wójtowicza OCD. Owocem jest głębsza lektura Pisma Świętego połączona z refleksją oraz modlitwą.

Film, o którym wspominałam przed chwilą nosi tytuł „War room” przetłumaczone na nasze jako „Siła modlitwy„.  Film generalnie jest o tym, co robią żony „Odważnych”, gdy są oni zajęci byciem „Odważnymi” 😉 „War” to rzeczywiście często jest. W zabieganiu dnia codziennego tyle jest rzeczy, spraw ważniejszych[?] niż stanięcie wobec swojego Stwórcy.

Dzięki rekolekcjom (znajdziecie je na stronie Radia Maryja, w zakładce 40 dni ze św. Teresą lub na kanale YT) wiele rzeczy odnośnie modlitwy, obcowania z Bogiem poukładało mi się w całkiem normalną, a zarazem ekscytującą całość.

  1. Zawalczyłam o mój czas na lekturę i modlitwę Pismem Świętym.
  2. Ponieważ nie dysponuję specjalnym pomieszczeniem, które mogło by służyć tylko i wyłącznie modlitwie, wszystkie moje „narzędzia” noszę ze sobą w torbie. Tam gdzie jest aktualne najciszej i najspokojniej, tam się wypakowuję.
  3. Dzieci wiedzą, że Mama ma swój czas na spotkanie z Bogiem i starają się to uszanować.
  4. Młodzież wyodrębniła ze swoich maleńkich, współdzielonych pokoików kąciki do modlitwy.
  5. Czytający starają się czytać Pismo Święte, Młodsi proszą o lekturę i każdy w swoim zeszycie wykonuje stosowną notatkę albo obrazek.

Przeglądając zasoby Internetu zauważyłam, że na Zachodzie istnieje dość ciekawe zjawisko tzw. Bible Journaling. Nie jestem zwolenniczką aż tak kreatywnego zaznaczania istotnych fragmentów Pisma Świętego jak niektórzy chrześcijanie (czyżby już nigdy nie mieli wracać do raz przeczytanych fragmentów?), ale samo zjawisko jest interesujące. Okazuje się także że łączy się z biznesem. Poza artykułami potrzebnymi do ozdabiania Biblii, do dyspozycji mają także specjalne wydania Pisma Świętego oraz szereg kursów i szkoleń, tworzą grupy i wspólnie podejmują wyzwanie codziennej lektury Pisma Świętego. I szczerze mówiąc ten ostatni fakt tj. wytrwałego zgłębiania Słowa Bożego jest tak szalenie optymistyczny.

Reklamy

5 Comments Add yours

  1. mamelina 2 pisze:

    Dziękuję za link do rekolekcji i informację o filmie, tego jeszcze nie oglądaliśmy :).
    U mnie ostatnio modlitwa kuleje i może dlatego dopadły mnie wątpliwości czy dalej uczyć dzieci w domu… jest zmęczenie, choroby maluchów, niedospanie, gotowanie, pranie, brak słońca, itd. Bez modlitwy gubi mi się cel, znaczenie i wartość mojego powołania, i to, że „moc w słabości się doskonali”. Dziękuję Ci za ten wpis, bo dla mnie to takie „szturchnięcie”, żeby się zbudzić :). Uściski.

    1. hslinum pisze:

      🙂 Tym bardziej cieszę się, że opublikowałem wpis.
      „Wzywaj Mnie, a Ja ci odpowiem” Jr 33:3
      Pan Bóg rozbraja mnie 🙂 albo zerknij do Jr 30:10. Nie wiem jakiego przekładu używasz, w edycji św. Pawła napisano: „Nie załamuj się” 🙂
      Moc serdeczności. Będę pamiętać w modlitwie

      1. mamelina 2 pisze:

        mam ten sam przekład 🙂 dziękuję 🙂

  2. Basja pisze:

    na ten Wielki Post też. zadalam sobie zadanie czytania codziennego Słowa Bożego i walczyć musze o ten czas, ale bardzo się to opłaca 🙂
    Dobrze czytac takie wpisy też bo inspiruja!

    I czytałam artykuł o Ed w Naszym Dzoenniku o Was :)))
    piękna reklama ED! i nawet moja mama inaczej zaczyna patrzeć na Ed, bo do tej pory patrzyła przez pryzmat nauczania indywidualnego.

    1. hslinum pisze:

      Cześć Basiu raz jeszcze 🙂
      Opłaca się, oj bardzo. Cieszę się, że wpis był dla Ciebie inspiracją. Warto było publikować 🙂
      Cieszę się również, że artykuł przyczynił się do innego odbioru ED chociaż w Waszej Rodzinie. Ukłony dla Mamy. Jakby chciała pogadać z Dziadkami ED (moi Rodzice), to pewnie da się zrobić. Oni z początku nie byli pozytywnie nastawieni, zwłaszcza Tata…

Zanim napiszesz, pomyśl

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s