Porwany różaniec

Jak co roku w październiku bierzemy udział w nabożeństwie różańcowym. Już jakiś czas temu pisałam Wam o tym, że nasze Dzieci lubią tę modlitwę, ba! nawet kochają.

Kiedyś również dzieliłam się z Wami odkryciem dokonanym pewnego dnia podczas porannego przeglądania poczty. Znalazłam tam list będący katolicką odmianą łańcuszka, a w nim taki fragment:

Gdy nosisz różaniec, szatana boli głowa.
Kiedy używasz go, on upada. Kiedy widzi on jak się modlisz, mdleje. 
Módlmy się na różańcu w każdym czasie, a on będzie omdlewał. 
W zeszłą środę przybiegł do mnie JJ z porwanym różańcem. Niby nic, kto przy zdrowych zmysłach zawracałby sobie głowę takimi „bzdetami” – już nie mal słyszę komentarze. Nie rozwijam tej myśli.
Różaniec naprawiony. Włączamy się w akcję Milion dzieci modli się na różańcu. Spotkajmy się modlitewnie! 18 październik 9:00!
Reklamy

One Comment Add yours

  1. aeljot pisze:

    Ja tam zwracam uwagę bo mój akurat rwie się regularnie, prawie codziennie, przy Koronce.

Zanim napiszesz, pomyśl

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s