Słów kilka

dnia

Korzystając z chwili, gdy Wandzia smacznie śpi, postaram się napisać Wam bardzo szybko, co u nas się dzieje.

Misie – Zuchy wróciły z kolonii zuchowych i tydzień później udali się na kolejne kolonie – warsztaty. Niestety w trakcie zarazili się rota-wirusem. Potwierdza, to moją teorię, że ile razy jedziemy do szkoły, to musimy [?] zarazić się tym wrednym wirusem. Z drugiej strony zła jestem bardzo, że jakiś rodzic puścił na wakacje chore dziecko. Wiem, że byli tacy co w domu nie spędzili dużo czasu między kolejnymi wyjazdami…. Bez komentarza, bo obiecałam sobie być fontanną łagodności 😉 Wracając do tematu, byli – wrócili. Jakby ktoś miał wątpliwości, to wystarczy zajrzeć do pokoi dzieci. Niedomknięte szafy z powodu wylewającej się zawartości, dobitnie świadczą o ich obecności. Obecnie najbardziej cierpi BJ i bynajmniej nie z powodu wirusa, ale dlatego, że ma zakaz zbliżania się do Wandzi.

W tak zwanym międzyczasie odwiedziła nas pielęgniarka środowiskowa. Przed wizytą stres ogromny. Tyle się ostatnio nasłuchaliśmy o dramatach rodzin, którym odbiera się dzieci z powodu muszek owocowych, brudnych podłóg lub zwierząt domowych… Strach kogoś do domu wpuścić. Na wszelki wypadek pies dostał eksmisję na taras, podobnie jak drosophila melanogaster w ilości sztuk pięciu. Żeby nie chciały wrócić wyeksmitowałam je razem z czereśniami. 😉 Wizyta chyba przebiegła dobrze, nic nie usłyszeliśmy o założeniu niebieskiej karty.

Wandzia sobie rośnie. A ponieważ spacerki przedporodowe weszły naszej trójce w nawyk, postanowiliśmy w ramach spaceru poporodowego udać się do Grycana. Wszyscy byli zadowoleni. 🙂wpid-p_20150723_170700.jpg

Powoli zaczynam czuć zbliżający się początek nauki. Takie wewnętrzne podekscytowanie, zupełnie jak za czasów szkolnych, kiedy już czekały nowe podręczniki i nowe zeszyty. Drgam sobie zatem wewnętrznie. Jeszcze przed narodzinami Wandeczki, zrobiłam drobne przemeblowanie w „szkole”. Dzieciakom się podoba (jak zawsze ;)). Zostały mi jeszcze kosmetyczne poprawki [czyt. upchnięcie gdzieś rzeczy, których wcześniej nie dało się nigdzie zmieścić]. wpid-p_20150725_094044.jpg

W ramach podnoszenie własnych kwalifikacji zaczęłam kolejny kursik. Tym razem nieco dłuższy. Jego tematyką jest psychologia dziecka. Oglądam sobie również materiały, o których wspominałam Wam wcześniej. Inspiruję się i motywuję. Efektami tych działań jest pół godziny mojego gadania – przemyśleń, podsumowań i postanowień, które nagrałam sobie podczas spaceru z Dzidzią-Wandzią. Pół godziny, wyobrażacie sobie? Jak na mnie to strasznie dużo, ponieważ należę do osób małomównych. Pewnie jesteście ciekawi o czym tak twórczo monologowałam. Jednoosobowa burza [w] mózgu obejmowała takie zagadnienia jak np.: cel edukacji, środki, moje oczekiwania co do własnej osoby oraz sposobu spędzania czasu przeznaczonego na naukę. Mówiłam do siebie [ups… wydało się] o organizacji życia domowego, o rzeczach tak oczywistych jak wyłączanie telefonu w godzinach ‚lekcyjnych’ i większej własnej aktywności. (Choć klękosiad kusi umiarkowaną miękkością swoich dwóch poduszek).

Wandzia pomrukuje, co jednoznacznie świadczy o tym, że się budzi. Lecę!

Reklamy

3 Komentarze Dodaj własny

  1. aeljot pisze:

    I jeszcze masz czas na kurs…Podziwiam 🙂
    U mnie założenia założeniami ale jakoś rzeczywistość i codzienność mnie pokonuje.
    I ja uwielbiam ten czas przed szkołą, nowe książki, zeszyty…. 😉 Gorzej, że Mężowy portfel tego nie lubi 😉

    1. hslinum pisze:

      Dla Mężowego portfela jest nadzieja, gdy rozkłada się wydatki w czasie. 🙂
      Ale za to Ty masz czas na piękne rękodzieło 😀

      1. aeljot pisze:

        Rozkładam, rozkładam 😉
        Dziękuję ale nie wiem czy takie piękne. No i kurs może byłby pożyteczniejszy 😉

Zanim napiszesz, pomyśl

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s