Ogród Botaniczny PAN 2

dnia

Ochłodziło się. Jest przyjemnie. Niestety konsekwencją tego jest przeziębienie u Franka. Dziś miał podwyższoną temperaturę i był nieco marudny. Tak na granicy choróbska. Ale trzyma się chłopak. Postanowiliśmy zatem zabrać Zuchy do Ogrodu Botanicznego w Powsinie. Byliśmy tam niedawno jednak w niepełnym składzie i starsze Dzieci, zwłaszcza dziewczynki żałowały.
Do ogrodu botanicznego warto wybrać się częściej niż raz w roku. Zmiany w przyrodzie następują ciągle. Gdy byliśmy z Młodszymi Dziećmi w lipcu, cieszyły oko kwitnące róże, byliny oraz wielobarwne liliowce. Dziś kwitły jeszcze ostatnie róże, większość miała już owoce. Po liliowcach pozostały uporządkowane stanowiska. Wydawało się, że poza resztką bylin nic już nie kwitnie. Pomyłka! Kwitną pięcioreczniki popularnie nazywane kannami oraz mieczyki. Nie sądziłam że jest aż tak dużo odmian tych pięknych roślin. Zaczynają kwitnąć wrzosy. Już czuć nadchodzącą jesień. Nasze odczucie potęgowane byly przez pogodę. Nawet udało nam się odrobinę zmoknąć. Schroniliśmy sie przed deszczem w szklarniach doświadczalnych. Ależ hortensje! Do tej pory widziałam jedynie zdjęcia kwitnących hortensji, a w szklarniach zobaczyłam je na żywo. Bardzo podobał mi się również podobny do drzewka bonsai wiekowy rozmaryn. Chociaż jako przyprawę niezbyt go lubię.

botpan1

Zanim napiszesz, pomyśl

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s