Słońce w słoikach

dnia

Bgumyła kiedyś książka Ireny Gumowskiej o takim tytule jak tytuł niniejszego posta. Byłam wtedy dziewczynką z dwoma kitkami jak Pipi Pończoszanka, której szczerze nie lubiłam. Lubiłam zato patrzeć jak Mama szykuje przetwory. Parapet w kuchni zapełniał się słoikami ze skarbami. Przecier pomidorowy, sałatka z zielonych pomidorów, ogórki kiszone, kapusta kiszona, fasolka szparagowa i niezliczone wielobarwne dżemy, konfitury i galaretki oraz kompoty. Pyszności, które urozmaicały nasz stół w miesiącach jesienno-zimowych. Upłynęło trochę (czyt. sporo) wody w Wiśle. Nadal nie lubię Pipi, choć kitek już nie mam. Mama rzadziej robi przetwory. Ale książkę Ireny Gumowskiej posiadam i przechowuję jak skarb. slojeDzisiaj byliśmy znów na jarmarku w Koneserze i udało nam się kupić wspaniałe zielone pomidory. Ich zakup zmobilizował mnie do zrobienia sałatki z tychże zielonych pomidorów. Mieliśmy też trochę ogórków, więc siłą rozpędu powstał słój z małosolnymi do szybkiego zjadania (zazwyczaj u nas małosolne zjadane są szybko ;)). W kolejce czeka jeszcze zrobienie sera. Ale na chlebuś chyba mi sił nie starczy 😉

ben2Na zdjęciu zrobionym dziś wieczór Benio przygotowany do lektury przygód furmana Szejtroczka.

6 Komentarzy Dodaj własny

  1. Witaj, podczytuję już Twojego bloga od półtora roku. Jestem zachwycona, inspiruję się, uczę:). Zaglądam do Ciebie też w chwilach kryzysów, których w pierwszym roku naszej ed nie brakowało. W tym roku zaczniemy kolejny rok edukacji domowej (Gabrysia -1 klasa, Staś – zeróweczka i dwuletnia Basia oczywiście też- bo to najpilniejszy i najbardziej rozrabiający uczeń). Dzieci wręcz zażądały kontynuowania nauki w domu:)
    A dziś mnie jeszcze zainspirowałaś tymi przetworami:) Więc pękłam i w końcu napisałam to, co już dawno powinnam napisać…:)
    Pozdrawiam Ewelina

    1. hslinum pisze:

      Miło mi powitać Cię w naszym gronie 🙂 Cieszę się, że piszesz.
      Te najmłodsze dzieci, to rzeczywiście najbardziej wymagający uczniowie. 🙂
      Miłej lektury Ci życzę i zapraszam do komentowania.
      Serdecznie pozdrawiam

  2. aeljot pisze:

    Oj masz siłe i zapał do pracy.

    Moje dziewczyny uweilbiają Pipi, słuchają audiobooka i często słyszę jak powtarzają jakieś je powiedzonka. Ja Pipi lubiłam, tylko jako dziecko dziwiło mnie jak to można nie przestrzegac zasad 😉

    1. hslinum pisze:

      To na pocieszenie powiem Ci, że dziś absolutnie nie mam zapału, żeby cokolwiek robić 🙂

      1. aeljot pisze:

        Jakaś pociecha to jest 😉 Ale chęci działani mi od tego nie przybyło niestety – przydałby się porzadny kopniak 😉 (albo super awaria komputera 😉 )

      2. hslinum pisze:

        Komputer potrzebny, to lepiej nie… Ale pomyśl jaka wspaniała to lekcja dla dzieci. Przecież co roku w różnych podręcznikach dla przedszkolaków i nieco starszych dzieci pojawia się wątek jesieni i PRZETWORÓW 😉 Do dzieła! 😉

Zanim napiszesz, pomyśl

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s