Nieprzerwane pasmo…

dnia

…chorób. Tak można podsumować jednym zdaniem mijający miesiąc. Po operacji Franek dostał gorączki. Leczyliśmy go domowymi sposobami – okazało się że ma bakteryjne zapalenie układu moczowego. Dziewczynki w międzyczasie wróciły z zimowiska. Jak Wam pisałam Basia chorowała. Okazało się, że to grypa żołądkowa i po kolei wszyscy padali. Kiedy Franek już miał się nieco lepiej po antybiotykach, udało mu się  także zapaść na grypę jelitową. Jeszcze tylko ja nie chorowałam…. Za to mam zapalenie zatok 😉 Słuchajcie, żeby nie było że marudzę. To fakt, że mamy teraz trochę trudniejszy czas, ale czujemy się otoczeni Bożą Miłością i opieką. Czujemy ogromną wdzięczność i mamy za co Bogu dziękować 🙂

Już pojutrze Środa Popielcowa. Rozpoczyna się Wielki Post. O tym jak przeżywamy ten wyjątkowy czas w nasze Rodzinie możecie przeczytać TUTAJ. Osobnego kalendarza nie posiadamy. U Kosika fajny pomysł m.in. na Ziarenka Wielkopostne.

Ciekawa jestem jak w Waszych Rodzinach przeżywacie ten ‚duchowy Ostry Dyżur’.

4 Komentarze Dodaj własny

  1. aeljot pisze:

    U nas z chorobami podobnie. Ja tam widzę w tym taki pozytyw, że dziewczyny chorują po kolei a nie na raz a ja zawsze na końcu

    1. linum4 pisze:

      Zastanawiam się jak jest lepiej. Czy jak chorują po kolei czy wszyscy naraz. Dużo zdrowia @aeljot dla Ciebie i Twoich bliskich

      1. aeljot pisze:

        Dziękuję 🙂
        Ja wolę po kolei 😉

      2. linum4 pisze:

        My też 🙂

Zanim napiszesz, pomyśl

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s