II tydzień Wielkiego Postu

dnia
Chciałabym móc napisać, że mijający właśnie tydzień był spokojny. Spokojny i przewidywalny był początek tygodnia. Dzieciarnia dostała przygotowane zadania na cały tydzień. Rano po modlitwie i rozgrzewce był czas na katechezę i czytanie odpowiedniego fragmentu Biblii. Wykonanie i naklejenie obrazka na Krzyżu Wielkopostnym. Potem następowały inne zadania. Dla młodszych dzieci ćwiczenie spostrzegawczości, grafomotoryka, różne szlaczki i kolorowanki. Janek miał nieco kaligrafii, trochę czytał. Sporo liczył. Benio wszystkie swoje zadania skończył w ciągu jednego dnia i zażądał kolejnych. Dziewczyny dla odmiany nie skończyły swoich zadań. Przerabiamy teraz województwo lubuskie i widzę już ‚zmęczenie materiału’. Ociągają się z notatkami jak tylko się da. Zaproponowałam im przygotowanie stroju regionalnego z papieru. Ożywiły się. Jadzia przygotowała nawet bardzo pomysłowe buty 🙂 Wszyscy z zainteresowaniem wysłuchali po raz kolejny żarskich legend. Ciekawe że dzieci zazwyczaj fascynują się tajemniczymi postaciami jak np. Czarny Rządca [lub wyciągnięty przypadkiem Pan Twardowski].

We wtorek w czasie wolnym w szkole pojawił się dawny znajomy Czachuś. Wszyscy pracowali nad poskładaniem „kolegi” w całość. Na koniec oczywiście pamiątkowe zdjęcie.

We środę było już gorzej. Powodem był mój ząb, który leczę kanałowo od kilku tygodni. Ale jakoś udało nam się zrobić szkołę. Niestety po wizycie u stomatologa zamiast być lepiej, zrobiło się gorzej. Zajrzeliśmy jednak do angielskiego i zaczynamy przygotowanie do czekających Dziewczynki egzaminów.
We czwartek nie byłam w stanie zrobić Młodzieży szkoły, za to odwiedziłam dwukrotnie stomatologa. Po pierwszej wizycie było tragicznie. Na szczęście wieczorem Mąż zawiózł mnie do specjalisty – endodnonty, który wreszcie mi pomógł. Skończyło się jednak antybiotykiem. Doświadczyłam tego dnia bardzo dużo ciepła i wsparcia ze strony Męża, Dzieciaków oraz Rodziców, którzy nas odwiedzili. Dziękuję.
W piątek wreszcie ząb przestał mi dokuczać i mogłam nacieszyć się urodzinowym tortem 🙂 Starsze Dziewczynki poszły na zbiórkę zuchową, a Janek z Tatą na Drogę Krzyżową dla dzieci. Łusia spała, a Benio i ja mieliśmy czas tylko dla siebie 😉 Benio przygotował dla mnie wiele wspaniałych dań. [Kupione blisko rok temu zabawkowe produkty służą Dzieciakom w zasadzie codziennie.] Nawet udawał, że zjada na spółkę ze mną owoce i warzywa, których w rzeczywistości nie jada. Może mały krok na przód? Oby.
Sobota to dzień poświęcony głowie sprzątaniu. Wspólnymi siłami, łącznie z Łusią, która wyczyściła stolik oraz odkurzała, udało nam się przygotować dom na niedzielne, rodzinne świętowanie. Rano po porannej toalecie i śniadaniu Chórzyści pojechali na próbę scholi. Tradycyjnie dołączyliśmy do nich na Mszy Świętej z udziałem dzieci. Po Mszy Jan zapytał grzecznie o to, czy mógłby dostać nowe buty. Zerknęłam na jego nogi i zobaczyłam…. dziurę w bucie przez którą wyglądał duży paluch w zielonej skarpetce. 🙂 Oczywiście pojechaliśmy po nowe buty dla niego. Wybrał sobie żółte traktory. Wróciliśmy do domu na zamówione wcześniej przez Dzieci spaghetti oraz „film o świętym”. Dziś oglądaliśmy film o św. Matce Teresie. Nasze Progenitury, które postanowiły w okresie Wielkiego Postu zrezygnować ze słodyczy z radością zjadły podwieczorek tj pogardziwszy ciastem upieczonym przez Mamę pochłonęli czekoladę. Teraz już powoli szykują się do kąpieli i do spania. Oczywiście po wcześniejszym „zaproszeniu aniołka”. Jutro zaczynamy normalny tydzień nauki oraz pracy. 🙂
PS. Zaczynam stresować się egzaminami. Szczególnie te Basiowe przyprawiają mnie o lekką nerwowość…. Żeby tylko Barbórci się nie udzieliło….

3 Komentarze Dodaj własny

  1. linum pisze:

    Przepraszam, nie chciałam Cię zgorszyć. Na swoje usprawiedliwienie mam jedynie to, że buty były autentycznie dziurawe i pomyślałam sobie o ewangelii Łk 13:10-17. Moje dziecko w tym przypadku potrzebowało natychmiastowego 'odwiązania od żłobu' i zaradzeniu jego biedzie.

  2. Anonymous pisze:

    W niedzielę na zakupy?

  3. basja pisze:

    wszelkiego dobra! 🙂

Zanim napiszesz, pomyśl

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s