Tydzień "Ż" i "RZ"

dnia
Niepostrzeżenie mija tydzień za tygodniem. Teraz dopiero uzupełniając zaległe wpisy, uświadamiam sobie że bardzo długo nie pisałam. Zazwyczaj staram się pisać na bieżąco, co w danym tygodniu Dzieciaki robiły w ‚szkole’ [taki trochę dziennik lekcyjny]. Niestety zdarza się czasem i tak, że z różnych przyczyn moich notatek nie uzupełniam. I tak było w drugim tygodniu lutego. W moim dzienniku zajęć pojawiły się białe plamy… Muszę [i chcę] to zmienić. 
W poniedziałek wróciliśmy do tematu życzliwości i wspólnie przypomnieliśmy sobie dobre rady Życzliwości. Pozostała część dnia nie różniła się znacząco od minionych poniedziałków. Było wprowadzenie do głoski dnia, była czytanka oraz zestaw ćwiczeń z Zeszytu Ćwiczeń. Basieńka czytała tekst o żyrafach i gorylach z książki, o której pisałam w poprzednim poście oraz młodzież miała czas własny, który spędzili bawiąc się i  ucząc przy użyciu różnych pomocy montessoriańskich.
We wtorek Barbórcia skupiła się na matematyce. Robiła zadania z Zeszytu Zadań na dodawanie i odejmowanie w zakresie 10. Pracowała z zestawem PUS o godzinach oraz oglądała film o dinozaurach. W ramach nauki języka angielskiego ćwiczyła zwroty „This is a/an…” „These are…”.
Środa. Tego dnia przypadały piąte urodziny Jadziulka. Mimo tego nie zrezygnowaliśmy ze szkoły, co więcej na ten dzień Jadzia miała przewidziane badanie w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Przed południem mówiliśmy o cudach Pana Jezusa. Basia czytała tekst z Elementarza Falskiego. I zaczęła robić ćwiczenia z zestawu Ortograffiti z Bartkiem. Temat ćwiczeń obejmował głoski ż oraz „rz” w opracowaniu wielozmysłowym. Ortograffiti poznaliśmy dzieki rekomendacji Mamy ED – Olgi. Serdecznie raz jeszcze dziękuję. Publikacja rzeczywiście ciekawa, pomocna i godna polecenia. Ponieważ zaplanowałam sobie przerabianie ww. ćwiczeń przez trzy dni, więc po zakończeniu części pierwszej Dzieciarnia zajęła się problemem mierzenia długości. Basia zrobiła ćwiczenia z Zeszytu Ćwiczeń. Poprzedniego dnia wieczorem czytaliśmy „Kukuryku na ręczniku” Marii Kownackiej. Był to bardzo dobry moment na przypomnienie sobie podstawowych zasad higieny. Dziatwa zaprojektowała swoje, kolorowe ręczniczki. wczesnym popołudniem pojechaliśmy z Jadzią na wspominane wcześniej badanie. W przyszłym tygodniu odbieramy opinię… Podczas naszej nieobecności Basia grała z Babcią i Dziadkiem w różne gry towarzyskie m.in.: młynek i wojnę. A wieczorem był tort. Szkoda, że akurat skończyły  mi się baterie w aparacie. Powiem tylko, że tort był różowy i słodki… Tutaj niestety moje notatki się urywają. Mam jedynie lakoniczną wzmiankę o tym, że we czwartek i w piątek Basia kontynuowała ćwiczenia z Ortograffiti, a w piątek dodatkowo robili pracę plastyczną o morzu i rzece.

Zanim napiszesz, pomyśl

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s