Schody

dnia
Żeby tradycji stało się zadość, jak zawsze w ciąży, spadłam ze schodów. Pan Bóg jednak jest bardzo dobry, widzi, że już wiek i siły nie te co dwa lata temu i zamiast grzmotnąć z dziesięciu schodków, zjechałam tylko z trzech. Nic nam się nie stało, ale plecy mnie bolą bardzo. Powtarzam więc, co jakiś czas modlitwę „Boskie Serce Jezusa…” i do przodu.

Zanim napiszesz, pomyśl

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s