Leo[n] Terapeuta

dnia
Nasza wesoła gromadka powiększyła się o jeszcze jednego lokatora. To niemłoda już dama, kocia dama. Przyjechała do nas by podratować swe kocie siły. Po utracie wieloletniego kociego przyjaciela bardzo podupadła na zdrowiu i fizycznym i psychicznym. Straciła apetyt, przestała dbać o futerko. Wierzymy w moc dogoterapii. Naszemu Kotu, który chorował na raka Leo pomógł przetrwać jeszcze kilka miesięcy, choć miała odejść szybciej.
I w tym przypadku widzimy jak Kluska nabiera sił i apetytu. Pierwsze dni spędzał tylko na górze, nie chciała schodzić na dół. Po paru dniach odważyła się sprawdzić co jest na dole, odkryła szkolę i kuchnię, która stała się jej ulubionym miejscem przesiadywania. Z Psem -Leo[nem] znali się już wcześniej, z ‚wyjazdowych pobytów’ Leo u Dziadków, więc o relacje kot-pies byliśmy spokojni. Bardziej dają się jej we znaki dzieci, które mają dla niej tyle dobrych uczuć, że aż jak to się mówi ‚zagłaskałyby ją na śmierć’. W każdym bądź razie. Kluseczka nabrała apetytu, zaokrągliły się jej boczki. Przy okazji zaczęłam wyczesywać jej kołtunki. Chyba jest za to wdzięczna, choć jeszcze nie widziałam by sama się myła. Myślę, że wygląda lepiej i czuje się lepiej. Jesteśmy na dobrej drodze… 🙂

Zanim napiszesz, pomyśl

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s