Mamo! Śnieg pada!

dnia
Pada, oj pada. Pięknie jest na zewnątrz tylko zastanawiamy się, czy Tatuś do nas dojedzie przez zaspy. Pan z warzywami pewnie nie dojedzie, bo już dwa tygodnie temu zapowiedział, że jak będzie padało, to nie przyjedzie. Póki co się nie martwimy. Spiżarka zaopatrzona po brzegi, podobnie jak zamrażalka. Woda nam nie zamarza, prąd jest i drewno do kominka jeszcze na trochę starczy. Nie mogę oderwać oczu od widoku za oknem. Iście narnijski krajobraz. Rozmarzyłam się. 
Dzieciaki nie wytrzymały w domu i poszliśmy sprawdzić jak to jest, gdy sypie w oczy. Wróciliśmy do domu po niecałej pół godzinie, a  może nawet po kwadransie. Przemoczeni, ale szczęśliwi. Zawsze zimą podobały mi się powroty do domu i  pierwszy łyk gorącej herbaty, i to rozchodzące się po całym ciele ciepło. Nadal to lubię.
A na deserek zapraszam do zeszłorocznego posta o zimie. Można tam znaleźć odnośniki do śnieżynkowych stron. Zima! Zima!

Zanim napiszesz, pomyśl

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s